Prolog

    Biała kotka leżała w oknie domostwa dwunożnych. Na zewnątrz kropił deszcz ale mimo to dobrze widziała sylwetkę kota znikającą między drzewami. Wpatrywała się w tamto miejsce jeszcze jakiś czas, licząc, że może zmieni zdanie, że zawróci. Tak się jednak nie stało.
    Kotka oderwała wzrok od lasu i spojrzała na trzy puchate kulki śpiące między jej łapami. Teraz tylko one jej pozostały. Oczy zaszkliły jej się, ale starała się nie płakać. Wszyscy ją opuścili. Te kocięta z pewnością postąpią tak samo kiedy dorosną. Jest tylko jedno wyjście. To ona musi być ich jedyną rodziną. Jeśli poznają prawdę odejdą stąd i nigdy nie wrócą tak samo jak... Nie mogła już dłużej wstrzymywać łez. Płakała patrząc na las za oknem. Tam gdzieś żyją klany. 
    Klany, które zniszczyły jej życie. 

Przeznaczenie... Podobno to ono kieruje łapami każdego kota. Są jednak rzeczy, których nawet Klan Gwiazdy nie jest wstanie przewidzieć. Nawet zwykły przypadek może odmienić czyjś los, kilka słów jest w stanie zmienić bieg historii. Ścieżki życia przeplatają się ze sobą w najmniej oczekiwanych momentach. Jak odnaleźć się w tej plątaninie wątków, kiedy nie wiadomo co jest prawdą a co kłamstwem? Jedno jest pewne. Niektóre sekrety nigdy nie powinny wyjść na jaw.

Komentarze

  1. Prolog mnie zaintrygował. Ta kotka trochę mi przypomina Klonowy Cień...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 2

Rozdział 1